Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2018
Obraz
Mieszkam w Zabierzowie. W końcu. Po kilku przeprowadzkach od lutego, tęsknotach za Gdańskiem i za totalną niezależnością jestem jednak w domu mojego ukochanego. Czy czuję się tu jak w domu? Nie wiem do końca, jak takie uczucie się objawia. Ja chyba nie potrzebuję mieć materialnie kawałka czegoś swojego, raczej być gdzieś, gdzie mogę realizować swoje potrzeby i pomysły. Łupać orzechy, otaczać się roślinami, chodzić po trawie...Dużo trudniej organizować sobie takie rzeczy w mieszkaniu w bloku. A dzisiejszy dzień spędziłam cudownie gotując z ekologicznie wyprodukowanych warzyw (trochę od mojej siostry) przesadzając sadzonki kwiatów; wsiadłam też na rower chyba pierwszy raz od ubiegłej jesieni i zrobiłam 40-minutową sesję jogi. Międzyczasie oglądałam inspirujące filmiki Joanny Jinton:)Dlatego wzięłam się sama do pisania. A oto ujęcia z drobnych przyjemności dnia. Postaram się jeszcze wrzucić zdjęcie szafy, którą robił Darek, co mnie samą zainspirowałao, żeby w przyszłości też sklecić jakąś...