Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Labirynt Fauna

Obraz
Labirynt Fauna to opowieść o dziewczynce, której ojczym jest nazistą i nie ma skrupułów w dręczeniu i zabijaniu ludzi. Udręczona otaczającą rzeczywistością, znajduje pociechę w magicznym świecie Fauna. Poczciwy, choć równocześnie straszny stwór obiecuje jej, że będzie królewną. Ja interpretuję tę historię jak chowanie się we własnym wymyślonym świecie, który jest ucieczką od okrutnej rzeczywistości. W takiej sytuacji rzeczywiście to śmierć jest wyzwoleniem. Jednak chodzi o to, aby odnaleźć się w tym świecie pomimo wszystko, bo to jest PRAWDZIWE ŻYCIE. Dla mnie też rzeczywistość jest czasem przygniatająca. Często dręczą mnie jakieś sytuacje, miotam się w decyzjach, bojąc się albo nie wiedząc co zrobić. Toczy się we mnie walka, choć sytuacja obiektywnie może nie być tak wielka jak materialna, fizyczna wojna. A jednak. Wojny toczą się w naszych głowach, gdy stykamy się codziennie z ludźmi i różnymi przeżyciami. To jest nasza rzeczywistość. I to ona może być magiczna! Bądźmy kowalami w...

Kobieta i kobieta

Obraz
 Jest to moja ulubiona bajka z dzieciństwa, a znalazłam w internecie tę wspaniałą ekranizację, dojrzałą i wnikliwą interpretacją andersenowskiej baśni. Droga, którą odbyła Gerda jest symboliczna dla każdej kobiety. Droga do dojrzałości i podążanie za swoim sercem. Nie będę tutaj powielać opowieści, bo gorąco polecam obejrzeć film i przeczytać   Bajki rozbierane  Katarzyny Miller, powiem tylko, co najbardziej utkwiło mi w sercu. Utkwiło, to znaczy, że się zadomowiło. Zaczęłam uważniej patrzeć na świat wokół i dostrzegać znaki przyrody. Natury, która ze mną (z nami) współdziała i świadomie podsuwa dobre myśli. Myślę, że o tym zespoleniu i kontakcie z światem jeszcze napiszę.

Tancerz

Weszła do tunelu. Światła umieszczone były w dużych odległościach od siebie, co jakiś czas ich blask odbijał się w twarzach przechodzących, niemo patrzących ludzi. Nagle zza mgły wyłonił się młody mężczyzna. Szczupły i średniego wzrostu. Spojrzał na nią pewnym siebie wzrokiem i wziął jej ręce w swoje. Jej twarz wyrażała raczej zatroskanie i niepewność, niż zaproszenie. Zaczęli tańczyć. Uczyła się szybko kroków, jego zdecydowane stylowe prowadzenie wywoływało w Alicji zachwyt. Po chwili muzyka, wydobywająca się nie wiadomo skąd, a może po prostu z ich wyobraźni, ucichła. Podziękował za taniec i odszedł. Zostawił ją osłupiałą. - Jak to? To wszystko? Odpowiedział jej mądry głos: - Myślę, że tunel był zbyt wąski, a Ty nie taka... Gdy wyjdziesz z tunelu, oślepi Cie światło. Tam go spotkasz - w blasku zorzy, gwiazd, oświetlających Ciebie lamp.

Opowiadanie cz. 4 Walka

Szła polną drogą, rozglądała się, było ponuro, nie wiedziała do końca, czego tu szuka. Czuła trochę smutek, a trochę złość. I nagle zatrzymała się wpół kroku. Przed nią stanęła ogromna przerażająca postać chcąca ją pożreć w ciemnych fioletowawo-szaro-czarnych łachmanach bez twarzy lecz otwartymi czarnymi ustami i krwistymi oczodołami. Przerażona próbowała się bronić rękami ale ciemne duszne poły tkaniny i cielsko potworzycy zaczęły ją ogarniać. Czuła, że nie może się opędzić od tego i jedyny ratunek to pokazać całemu światu jak bardzo jej wnętrzności cuchną i jaka jest zła. Obudziła się z krzykiem z wyrazem niesmaku i ogromnego strachu. Patrzyli na nią ludzie, a na ich twarzach malowało się zaskoczenie, drwina i strach przed tym, co ona może zrobić. Nic nie zrobiła, schowała głowę w poduszkę i płakała. Ktoś ją pociągną za głowę i popatrzył w oczy - To nie moja wina! Jestem, jestem... - Zamknij się. Co mnie obchodzą twoje problemy! Wyrwała się wybiegła i szukała długo szukała u kogo m...