Tancerz

Weszła do tunelu. Światła umieszczone były w dużych odległościach od siebie, co jakiś czas ich blask odbijał się w twarzach przechodzących, niemo patrzących ludzi. Nagle zza mgły wyłonił się młody mężczyzna. Szczupły i średniego wzrostu. Spojrzał na nią pewnym siebie wzrokiem i wziął jej ręce w swoje. Jej twarz wyrażała raczej zatroskanie i niepewność, niż zaproszenie. Zaczęli tańczyć. Uczyła się szybko kroków, jego zdecydowane stylowe prowadzenie wywoływało w Alicji zachwyt. Po chwili muzyka, wydobywająca się nie wiadomo skąd, a może po prostu z ich wyobraźni, ucichła. Podziękował za taniec i odszedł. Zostawił ją osłupiałą.
- Jak to? To wszystko?
Odpowiedział jej mądry głos:
- Myślę, że tunel był zbyt wąski, a Ty nie taka...
Gdy wyjdziesz z tunelu, oślepi Cie światło. Tam go spotkasz - w blasku zorzy, gwiazd, oświetlających Ciebie lamp.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recovery

Poddanie - fragment filmu i mantra

Niezrealizowanie planu