Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2016

Opowiadanie cz. 4 Walka

Szła polną drogą, rozglądała się, było ponuro, nie wiedziała do końca, czego tu szuka. Czuła trochę smutek, a trochę złość. I nagle zatrzymała się wpół kroku. Przed nią stanęła ogromna przerażająca postać chcąca ją pożreć w ciemnych fioletowawo-szaro-czarnych łachmanach bez twarzy lecz otwartymi czarnymi ustami i krwistymi oczodołami. Przerażona próbowała się bronić rękami ale ciemne duszne poły tkaniny i cielsko potworzycy zaczęły ją ogarniać. Czuła, że nie może się opędzić od tego i jedyny ratunek to pokazać całemu światu jak bardzo jej wnętrzności cuchną i jaka jest zła. Obudziła się z krzykiem z wyrazem niesmaku i ogromnego strachu. Patrzyli na nią ludzie, a na ich twarzach malowało się zaskoczenie, drwina i strach przed tym, co ona może zrobić. Nic nie zrobiła, schowała głowę w poduszkę i płakała. Ktoś ją pociągną za głowę i popatrzył w oczy - To nie moja wina! Jestem, jestem... - Zamknij się. Co mnie obchodzą twoje problemy! Wyrwała się wybiegła i szukała długo szukała u kogo m...