Krakowska zima i podsumowania
Kolorowe lampki i bombki z brokatem powoli znikają. Świąteczno-zimowa magia czerwieni i zielonych gałązek zamienia się w cichą, mroźną, zimową bajkę. Zieleń trawy, blask słońca - mają kolory pasteli - oprószone mglą, śniegiem lub szronem. Wreszcie zimowe buty i kurtki są tańsze i... zbliża się koniec kosmiczny roku. Dla mnie to właśnie ten czas. Koniec stycznia, luty, w którym jest czas na podsumowania i zmiany. Oczywiście cały czas coś się zmienia, zastanawiam się więc, o co chodzi w tym "szczególnym" czasie (inni podobno przeżywają go pod koniec grudnia). Może dlatego, że dla mnie zaczęły się ferie i w mojej pracy jest to zakańczanie projektów jesienno-zimowych, zbliża się przeprowadzka z uroczego domu, w którym mieszkałam przez ostatni rok, i wreszcie czuję, że skończył się trudny okres dla mojej psychiki i ciała i jakkolwiek, czy to widać na zewnątrz czy nie - ja czuję, że jestem dokładnie tam, gdzie potrzebuję być, a jestem dalej niż byłam. Myślę sobie, że truciem ...