Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2019

Mój dzień

Obraz
Skończyłam pisać bloga, położyłam się spać. Pięknie, cudnie, leżę sobie rozkosznie, aż tu mi coś zaczyna wiercić w głowie. Słyszę nikły odgłos grzejącej farelki w pokoju obok. Moja współlokatorka zostawiła ją włączoną. Jak tak można?? Tyle prądu pobiera, a jak coś się stanie? Ludzie tyle marnują energii! Oglądałam jakiś rok temu filmik Jonny Jinton o tym, że w miejscowości, w której postanowiła zamieszkać, mającej zalewie 10 domostw, ktoś zamierza zbudować elektrownię emitującą światło, hałas i zanieczyszczenia. Wśród niepowtarzalnej nieskażonej natury, krainy cudownych lasów i jezior -  miało się zdarzyć takiego. Jonna wiele lat żyła z poskórną obawą, że ktoś zburzy jej świat. W końcu pogodziła się z tym, choć wiedziała, że w przypadku przeprowadzki czeka ją pewien proces od nowa - wynajmowane mieszkanie i domek letniskowy. Zdałam sobie sprawę, że ja też mam w sobie taką elektrownię, co mi odzwierciedliła ta farelka.  Tak naprawdę nie realizuję swoich marzeń, tylko buduję ...