Posty

Wyświetlanie postów z 2020
Budzę się rano i wcale nie czuję się wyspana, jednak nie zasypiam. Oczy ciążą, ciało jest napięte. Leżę w mięciutkim łóżeczku, czuję świeże powietrze zza okna...Spałam całą noc i dziękuję za to. Piękny wczorajszy dzień, poukładane emocje. Dom, w którym mieszkam jest idealny dla moich potrzeb. Cichy, przestronny, zadbany, są ludzie, szanują rzeczy. Myślę, jak tu zacząć dzień, żeby jak najszybciej doprowadzić się do stanu używalności i pogody. Robię zieloną kawę, układam naczynia. Idę na werandę.. nie... na stolik w ogrodzie. Siadam na trawie...Czym jest ta pustka? Co w niej jest? Samotność...Moje myśli trafiające w otchłań. Robię ćwiczenie z gimnastyki słowiańskiej ze średniego świata, w którym kładzie się głowę na ziemi. Dotykam trawy, czuję ziemię, widzę żyjącą naturę, która mnie przyjmuje. Czuję swoją skórę. Idzie robaczek. Och, jak się cieszę, że go widzę. Po raz pierwszy może w życiu taką radość sprawia mi jakiś chodzący robal. On żyje, on jest obok mnie, więc nie mogę być samo...

O bardzo gorącym Ogniu, który niechcący zamienił się bardzo zimną Wodę

Szedł sobie szczęśliwy Ogień po pustyni. Szczerze mówiąc nie znał żadnej innej przestrzeni oprócz pustynnych piasków i było mu tu dobrze. Pustynia mu była wystarczająca niezbędna. Tego gorącego popołudnia Ogień był bardzo zadowolony.. A może jeszcze południa. Trudno to było jednoznacznie określić, gdyż kula słoneczna cały czas promieniowała takim samym żarem, który Ogień po prostu uwielbiał! Było mu ciepło i przytulnie w swym ognistym ciele. Jak okiem sięgnąć widać było tylko miękki gorący piasek i drgające od żaru jasne niebo. Palił się, pławił się w sobie, aż tu nagle zobaczył zieloną oazę z jedną palmą kokosową i źródełkiem, nad którym pochylała się mała dziewczynka. Już chciała nabrać wody do ust, gdy usłyszała - Co Ty robisz?! - krzyknął Ogień - To woda! Nie rób tego, zgasi Cię! - Jak to?- zdziwiła się dziewczynka - Woda jest do picia.  - Nie pleć głupstw, słyszałem kiedyś o stworzeniach, które piją wodę, ale to w bajkach  - Ale my jesteśmy w bajce! Zgubiłam gdzieś m...

Tu i teraz

Obraz
Kto postępuje w sprawiedliwości kto mówi rzeczy prawe kto gardzi zyskiem płynącym z ucisku kto dłoń swą otrząsa, by nie brać darów [przekupnych] zatyka swe uszy, by zbrodniczych [podszeptów] nie słuchać, zamyka swe oczy, by na zło ni patrzeć: ten oto zamieszka na wysokościach: twierdze na skałach - to jego obrona! Będzie mu dany chleb własny i wodę będzie miał zapewnioną. chciałoby się jeszcze dodać "i papier toaletowy też dostanie..." To cytat z Biblii, który jest ze mną już dwa tygodnie. Sama go znalazłam. Właściwie, to na nim właśnie otworzyła mi się biblia. Nawiązuje do opowieści Eckharta o tym, jak można przeżywać w pokoju czasy, gdy jesteśmy poddani kwarantannie.  Eckhart jest dla mnie jednym z największych współczesnych przewodników duchowych.  I szczerze mówiąc -nie chcę tu dużo pisać o duchowości. Praktykujcie, czytajcie co tylko chcecie. Dla mnie jednak te zbiorowe czy indywidualne medytacje, modły dla Matki Ziemi, o Pokój na Świecie, Wibracje Pla...

Swami Vishwananda

„Wiara jest energią, która generuje wystarczająco dużo siły, mądrości i nowych możliwości, by pokonać wszelkie przeszkody.”- Paramahamsa Sri Swami Vishwananda - cytat, który do mnie wczoraj przyszedł od duchowego mistrza, który zalecił między innymi technikę om-chantingu Jak już miałabym jakiś kościół wybierać, to om-chantingowy - i rzeczywiście chodzę na "O-my" czasem. Czuję, widzę, coraz więcej. Dla mnie ta kwarantanna to błogosławieństwo. Spełniam swoje marzenia i mam coraz głębszy kontakt z samą sobą. To cudowne, ponieważ jeśli się czuje ze sobą połączenie, ze swoim ciałem i duszą, to zaczyna się czuć trwałe i niezachwiane połączenie ze wszystkim. I wtedy jest Ubuntu - ja jestem, bo ty jesteś.  Kocham

Zmierzch Przed świtem

Obraz
Wróciłam do tej książki po kilku latach. Pierwszy raz, gdy stała się popularna miałam 21 lat i jakoś mnie nie zachwycała. Była dla mnie mroczna, pesymistyczna, nierealna, wymyślona. Mimo to czytałam pierwszą część. Nie wiem, czy to upodobanie do destrukcyjnych klimatów czy rozterki emocjonalne młodej dziewczyny tak mnie pociągały, ale na pewno fascynował mnie świat fantasy. Chętnie się do niego przenosiłam, gdyż  świat realny nie był w moim przekonaniu tak bardzo atrakcyjny. Sięgnęłam po kolejną część Zmierzchu, bo interesowała mnie historia miłosna Belli i Edwarda.   Temat stary jak świat, ja czuję się w nim jak niemowlę, choć mam 30 lat. Czasem miłość mnie unosi  – a czasem mam wrażenie że kręci się w kółko i napotyka co jakiś czas na mur. Choć ja mam coraz większy dystans do tych stałych zakłóceń. Są spojrzenia, bliskość, pomoc, rozwój, przekleństwa, kompromisy, złość, piękno, strach przed samotnością.   Wszystko to się miesza, przenika, wywołuje we mnie ch...

Krakowska zima i podsumowania

Obraz
Kolorowe lampki i bombki z brokatem powoli znikają. Świąteczno-zimowa magia czerwieni i zielonych gałązek zamienia się w cichą, mroźną, zimową bajkę. Zieleń trawy, blask słońca - mają kolory pasteli - oprószone mglą, śniegiem lub szronem. Wreszcie zimowe buty i kurtki są tańsze i... zbliża się koniec kosmiczny roku. Dla mnie to właśnie ten czas. Koniec stycznia, luty, w którym jest czas na podsumowania i zmiany. Oczywiście cały czas coś się zmienia, zastanawiam się więc, o co chodzi w tym "szczególnym" czasie (inni podobno przeżywają go pod koniec grudnia). Może dlatego, że dla mnie zaczęły się ferie i w mojej pracy jest to zakańczanie projektów jesienno-zimowych, zbliża się przeprowadzka z uroczego domu, w którym mieszkałam przez ostatni rok,  i wreszcie czuję, że skończył się trudny okres dla mojej psychiki i ciała i jakkolwiek, czy to widać na zewnątrz czy nie - ja czuję, że jestem dokładnie tam, gdzie potrzebuję być, a jestem dalej niż byłam. Myślę sobie, że truciem ...

Moja nauka na przedwczoraj:

Obraz
Jestem wolna! I jeśli zdarzy się, że zamiast robić, to co zaplanowałam - to, co powinnam, żeby się w życiu spełniać  - zacznę sprzątać gruntownie mieszkanie albo przewalać ciuchy w lumpeksie czy siedzieć z wzrokiem utkwionym w ścianę, to też super!

Pożegnanie świąt

Obraz
Jest bajkowo. Spadł śnieg. Nieduży, mokry, ale jest już noc, więc chwycił mróz, więc śnieg do rana na pewno będzie. Za dwa dni ferie szkolne, a my mamy zaplanowane narty w górach! Czyż to nie klasycznie, pięknie, romantycznie? Ten śnieg dzisiaj był moim jedynym pocieszeniem. Słabo śpię ostatnio, i dzisiaj po takiej czuwającej nocy czułam się bardzo słaba. Ale zrobiłam lekcję, obiad i leżałam. Spakowałam się i pojechałam rowerem na autobus do Wołowic, gdzie usłyszałam , że nie mam kultury osobistej. Oczywiście wewnętrznie się wzburzyłam, i tak sobie myślę, że może warto dodać magiczne zdanie w takich rozmowach ze wzburzonymi rodzicami uczniów: „Czego Pani/Pan ode mnie oczekuje?”  Ogólnie to cierpię, ile to folii, brokatu, taśmy i innych rzeczy zużywa się do edukacji dzieci i młodzieży. Chociaż ładne rzeczy z tego wychodzą. Mam nadzieję, że wiele z nich na dłużej posłuży. Z drugiej strony, jakby tak jeszcze nauczycielki zaczęły się zastanawiać, jak ograniczyć te folie i to wszy...