26.10.2018

Świat jest taki piękny! Taki delikatny, taki romantyczny, że odczuwam doń wielką nieśmiałość. Staram się być tak ostrożna, by go nie skrzywdzić, by nie wykorzystać.Sam sobie Panem, a nam Ojcem i Matką, kochającym lecz napominającym. Czy większość ludzi nie myśli jednak inaczej - iż mają prawo robić na ziemi co chcą?
Widziałam wczoraj sznur samochodów stojących w korku przez cały Zabierzów w stronę Krakowa. Jechałam w busie w przeciwną stronę i w duchu myślałam "Dobrze im tak, jak tak koniecznie swoim autkiem chce się jechać, teraz stójcie!"
Byłam tydzień temu we Lwowie i widziałam mnóstwo liści, których nikt nie "zdmuchiwał" żadnymi dmuchawami czy innymi narzędziami. Leżały na trawie i chłonęły wodę, tworząc pewnie jakiś rodzaj gąbki czy błotka jak kto woli;) U nas w Polsce - państwie bogatym - używa się się spalinowych maszyn do zdmuchiwania liści na inne miejsce z tego co zauważyłam i chyba rzeczywiście potem używa się grabi? Do plastikowych worków liście wrzuca?
 Ale na szczęście natura wciąż jest zachwycająca... Magiczna, bogata. Jak się wchodzi do lasu, to jak do innego świata, ale tak naprawdę to każda trawka na drodze jest warta uśmiechu. Każdy krok, każdy oddech... Każdy szelest może nie - bo dźwięków jest naprawdę dużo i czasem brzmią złowrogo. Szczególnie w szumiącym wietrznym lesie, gdy jest się samemu.
I tak sobie myślę, czy można się jakoś odciąć od tego zgiełku dróg, śmieci, dźwigów budujących betonowe osiedla? Marzy mi się jakaś chałupka w prawdziwej wsi na uboczu. Jakiś mógłby dojeżdżać... Tylko ja się tak boję ekspansji ludzisk. Jak żyć, żeby nie szkodzić, a jednak nie skąpić sobie szczęścia

 Las w Zabierzowie


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recovery

Poddanie - fragment filmu i mantra

Niezrealizowanie planu