lasy
Zdałam sobie sprawę, że od jesieni moje wizyty w lasach są
regularne i częste. Przypominają mi sens, odnajduję w nich spokój, radość życia, natchnienie i odpowiedzi. Wiosnę witam nie w Zabierzowie, ale w Czarnej Sędziszowskiej. Las. Brzozy, sosny. Tutaj drzewa są jakby bardziej zrelaksowane,
nie ma w okolicy tylu dróg, terenów miejskich. Natura jest dominująca i to jest
właśnie czar Podkarpacia:) Małopolska jest widowiskowa i ruchliwa, urzekająca w
wielości krajobrazów. Podkarpacie snuje się smętnie od Roztocza po Bieszczady.
Jest kochane! Jak dziecko pełne nieodkrytych talentów, jak kobieta z wiankiem
mleczy we włosach. A dalej już tylko Ukraina. Kolor
żółty, radość, spokojna energia i słońce.


Komentarze
Prześlij komentarz