Miłość jest spokojem



=) Tak było podczas lata. Potem miałam wyjechać. 





Od jakiegoś czasu czuję ból w dolnej części klatki piersiowej i tak jakby ciężko mi oddychać. To przychodzi i odchodzi. Zaczęło się tak, jakby mnie serce bolało. Kiedyś 10 lat temu miałam stale nadwerężony nadgarstek. Teraz jakoś też to wróciło, choć tylko na parę dni. Nie chodzę do lekarzy. Szukam przyczyny. A dzisiaj przypomniałam sobie, że ten ból to złamane serce.
"Za wielką wodą ty, za wielkim morzem ja. Ja dobry Boże nam nie pomoże to zgubią się serca dwa..." Tak w wielkim skrócie. Czuję że mam chłopaka tak bardziej z nazwy. Czuję smutek, ale i spokój. Bo medytujemy, i rozmawiamy. A co dalej? Poddaję się temu, co jest dobre dla nas. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recovery

Poddanie - fragment filmu i mantra

Niezrealizowanie planu