W białym mieszkaniu
Clarissa Pinkola Estes
I z góry zbiegam na dół,
potykając się uciekam przed drugą osobą
potykając się uciekam przed drugą osobą
i robię to nieustannie,
za każdym razem wracam,
albo ktoś mnie przynosi z powrotem,
albo pojawiają się ludzie na drodze,
od nich też nie da się uciec.
I idziemy dalej za rękę. I nie wiem...
Czuję się jak w zaklętym wirze, kolorowym
i migotającym.
I jest dobrze, i jest tak, jak ma być.
Komentarze
Prześlij komentarz