Herbata z imbirem i pomarańczą...mmm

 Siadam na kanapie, patrzę przez szyby salonu na padający śnieg...i biorę łyk aromatycznego napoju. Sprzątam, ćwiczę na pianinie, czytam książkę i sięgam po kubek z magicznym płynem. Przychodzę zziębnięta albo stęskniona...zaparzam herbatę, siadam przy stoliku - i wiem, że jestem w domu, gdziekolwiek bym nie była
                                  * * *
A oto przepis na jeden z moich ulubionych naparów, jakim jest herbata z imbirem
                                                                                    i pomarańczą.
* potrzebna czarna herbata koniecznie liściasta, mogą być pachnące mieszanki, np. z Five o'clock .Ostatnio mam z bławatkiem i czekoladą. Pachnie cudnie! I jest też delikatnie słodka
* wsypujemy dwie szczypty liści herbaty, może być mniej lub więcej zależnie od upodobań
* plaster pomarańczy - łyżeczką można wycisnąć sok, gdy jest już w kubku
* starty na tarce imbir - dosyć sporo
* do osłodzenia: syrop klonowy lub miód gdy herbata nieco ostygnie (miód traci swoje właściwości w temperaturze powyżej 40 stopni; jeśli zależy nam na witaminach z pomarańczy, to też powinniśmy poczekać z jej dodaniem przynajmniej do 70 st.C

I można się rozkoszować:)  Świetnie rozgrzewa i poprawia nastrój:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recovery

Poddanie - fragment filmu i mantra

Niezrealizowanie planu